Szwajcaria Kaszubska i okolice w trzy dni

Mamy przepiękną, złotą polską jesień. Taką, że aż się chce wychodzić z domu i gdzieś jechać. Jeśli macie zatem chwilę, a dokładnie trzy pełne dni weźcie i jedźcie na Kaszuby. Tak, na Kaszuby.

Też nie byłam przekonana w pierwszym momencie, że na Kaszubach może się tyle dziać, raczej jechaliśmy tam z zamysłem odpoczynku i siedzenia na tyłku, ewentualnie pojeżdżenia odrobinę rowerem tu i ówdzie. Tymczasem na dzień dobry dostaliśmy oprócz przepięknych widoków mnóstwo miejsc do zwiedzania i pagórkowatość powszechną, co urozmaiciło nasze ambitne plany rowerowe o spacery z rowerem pod górkę.  Coś jest w legendzie, która mówi, że Pan Bóg zabrał się za tworzenie Kaszub na samym końcu. A że zostało mu sporo „materiału” z innych krain, które ukończył wcześniej, rzucił to wszystko na ziemię kaszubską — i tak zostało do dziś.

My dokładnie byliśmy na Szwajcarii Kaszubskiej, czyli terenach pomiędzy Kartuzami, a Kościerzyną i właśnie tam  zapraszam Was tym wpisem. 

Widok na Jezioro Ostrzyckie

 

Dzień 1

  • Szymbark – Centrum Edukacji i Promocji Regionu
    Do zobaczenia w CEPR mamy m.in. najdłuższą deskę świata, dom do góry nogami, ekspozycję dot. Syberii, dom Kaszuba w Kanadzie, replikę bunkra, replikę dworu szlacheckiego, dom harcerza, kościół… Do tego na środku stoi ogromny hotel z lokalnym browarem „Kaszubska Korona”. Czujecie już ten misz-masz? 😉 Jeśli jednak nie zraża to Waszego wewnętrznego ładu i harmonii to jak najbardziej polecam odwiedziny.

    Najdłuższa deska świata
  • Kościerzyna – rynek, Muzeum Kolejnictwa, Muzeum Akordeonu i Muzeum Ziemi Kościerskiej
    W Kościerzynie koniecznie przejdźcie się rynkiem i bocznymi uliczkami – jest naprawdę urokliwie. Do tego warto odwiedzić Muzeum Kolejnictwa, Muzeum Akordeonu i Muzeum Ziemi Kościerskiej. Nam wystarczyło czasu tylko na to pierwsze i jeśli jesteście jak ja fanką pociągów i kolejnictwa to na pewno spodoba Wam się to miejsce. Z perełek można zobaczyć pług odśnieżny kolei wąskotorowej albo wagon kolei linowej z zakopiańskiej Gubałówki.

    Muzeum kolejnictwa w Kościerzynie

Dzień 2 – pętla rowerowa

 

Nasza trasa przejazdu rowerem – niestety fragment pomiędzy Brodnicą Dolną a Ręboszewem Google bezczelnie „wyprostowało” 😉

Drugi dzień w całości poświęciliśmy na pętlę dookoła jeziora Ostrzyckiego i jezior Brodno. Trasa około 30- kilometrowa zajęła nam 7 godzin, ponieważ po drodze co chwilę zatrzymywaliśmy się, żeby zobaczyć ciekawe miejsce lub piękny widok, zdarzało nam się też po prostu prowadzić rowery.
Trasa raczej uboga w ścieżki rowerowe, ale też i mało ruchliwa, kilka dużych przewyższeń, pod które my wysiedliśmy, a raczej zsiedliśmy z roweru.
Link do pobrania trasy w formatach gpx/kml tutaj: kaszuby

  • Wieżyca – Kolano
    Miejscowość startu i nasza baza noclegowa. Tutaj znajduje się także najwyższe wzniesienie całego Niżu Polskiego, Wieżyca (328.7m n.p.m.), na szczycie którego postawiona została platforma widokowa – Kaszubska Wieża Widokowa im. Jana Pawła II.
    Do kolejnego punktu jazda poboczem jezdni.
  • Ostrzyce i Jastrzębia Góra (punkt widokowy)
    W Ostrzycach warto zatrzymać się na pomoście nad jeziorem i zejść na plażę. W tym miejscu jest także czynne kąpielisko.
    Kawałek dalej po prawej stronie można wejść na Jastrzębią Górę, skąd rozpościera się widok na całe jezioro Ostrzyckie.
    Do Brodnicy Dolnej jazda poboczem jezdni.
  • Brodnica Dolna – Ręboszewo (szlak czerwony)
    Dojeżdżając do Brodnicy Dolnej decydujemy się skręcić (w prawo za kapliczką) w czerwony szlak pieszy, który przebiega samym brzegiem jeziora Brodno Wlk., aż do Ręboszewa. Cały odcinek idziemy pieszo, prowadząc rowery, a na szlaku nie spotykamy zupełnie nikogo. Tak docieramy do Ręboszewa, gdzie robimy przystanek w kawiarni we wiatraku.

    Jezioro Brodno Wielkie

    Wiatrak w Ręboszewie
  • Zawory – Lampa – Szklana Huta – Brodnica Góra – Czapielski Młyn – Nowe Czaple – Krzeszna
    Od Ręboszewa do miejscowości Zawory jedziemy nad jeziorem Brodno Małe, przez kilka kilometrów pojawia się nawet ścieżka rowerowa.
    Przed miejscowością Lampa skręcamy znowu w czerwony szlak pieszy i idziemy kawałek pomiędzy polami do Szklanej Huty. Tam jedziemy już lokalnymi drogami, aż do samego końca.
Nad jeziorem Brodno Wielkie

Trasę opisałam bardzo skrótowo, bo nie chcę zanudzać wszystkich nierowerzystów, ale ogólnie polecam, nawet fragmentami ze względu na to, jak jest malownicza.

Dzień 3

  •  Katruzy – Muzeum Kaszubskie
    W Kartuzach idźcie na rynek, ale odwiedźcie też koniecznie Muzeum Kaszubskie, w którym można zapoznać się z historią i kulturą Kaszubów.
  • Łapalice – Zamek
    O zamku powstanie niedługo osobny wpis, ale już teraz mogę Wam powiedzieć, że warto pojechać i zobaczyć ten opuszczony, ale jakże piękny współczesny zamek.

    Zamek w Łapalicach
  • Strysza Buda i Sianowo
    Tutaj warto odwiedzić Kaszubski Park Miniatur i Gigantów, a w pobliskim Sianowie zatrzymać się przy Sanktuarium Królowej Kaszub.

    Sanktuarium Królowej Kaszub w Sianowie
  • Sierakowice
    Do Sierakowic trafiliśmy zupełnym przypadkiem, a polecamy Kościół pw. św. Marcina i Ołtarz Papieski.

    Kościół św. Marcina w Sierakowicach

    Ołtarz Papieski w Sierakowicach

 

Mam nadzieję, że zachęciłam Was chociaż trochę do wyjazdu na Kaszuby. Ciężko opisać dokładnie, co jeszcze zobaczyć po drodze, ale po Kaszubach po prostu warto się powłóczyć, pojeździć, trochę zgubić, bo każda trasa i każda miejscowość ma nam coś ciekawego do zaoferowania.

Widok z wiatraka Ręboszewskiego w kierunku jeziora Brodno Małe

Podoba Ci się wpis? Podziel się nim!
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.