Rowerem po… Wrocławiu! Pętla po zachodnich osiedlach.

Od kilku lat jestem wielką fanką dwóch kółek, ale dopiero w tym sezonie zaczęłam jeździć dłużej i dalej, przy okazji zwiedzając miasto, w którym mieszkam. Zapraszam Was do pierwszego wpisu z serii Rowerem po… Wrocławiu!  Mam cichą nadzieję, że uda mi się zachęcić do odkrywania Wrocławia nie tylko rowerzystów! Być może niedługo będę mogła pisać Wam także o innych miejscach, które odwiedziłam na moim rozklekotanym rowerze.
 Popowice – Kozanów – Pilczyce

Zaplanowana przeze mnie trasa przebiega przez kilka osiedli położonych na zachodzie miasta. Zaczynam pod domem, na Popowicach i kieruję się w stronę ulicy Legnickiej, która, niestety, nawet w niedzielny poranek odstrasza hałasem pędzących aut. Szybko koryguję trasę i odbijam w prawo, żeby dostać się do ulicy Pilczyckiej. Tutaj jest zdecydowanie ciszej. Ścieżka wprawdzie biegnie cały czas wzdłuż ulicy, ale mniejszy ruch i Park Zachodni po obu stronach dają większą przyjemność z jazdy.
Typ ścieżki: od ulicy Wejherowskiej do końca Pilczyckiej wydzielone są asfaltowe ścieżki rowerowe przy chodnikach, po obu stronach jezdni. Można także skorzystać ze ścieżek i dróg gruntowych w Parku Zachodnim.

Pilczyce – Maślice – Stabłowice

W momencie przejścia Pilczyckiej w Królewiecką mijam Stadion Miejski. Wybudowany w 2011 roku, jest głównym stadionem drużyny piłkarskiej Śląsk Wrocław (wcześniej był nim Stadion przy ul. Oporowskiej). W 2012 był też jedną z aren EURO. Obiekt jest dostępny dla zwiedzających (więcej informacji  na stronie Stadionu Wrocław ), można także pójść na tor kartingowy lub – to dla odważnych – skoczyć na bungee z  dachu stadionu.
Dla rowerzystów: od strony ulicy Pilczyckiej jest duży parking rowerowy, niezadaszony.
Dla podróżujących komunikacją miejską: tramwaje: 3, 10, 20, 31, 33 ; autobusy: 101, 103, 128. Z dworca Wrocław Główny w 15 minut można dojechać pociągiem do samego stadionu. Wysiadamy na stacji Wrocław Stadion, po drodze pociąg przejeżdża przez stacje Wrocław Muchobór i Wrocław Kuźniki.
Dla zmotoryzowanych: najwygodniej dostać się Autostradową Obwodnicą Wrocławia (AOW), zjazd Wrocław Stadion. Na terenie obiektu są trzy parkingi płatne.

Za Stadionem zatrzymuję się na chwilę na Kąpielisku Królewiecka. Kiedyś kąpiel w stawie była zabroniona, ale od trzech lat miejsce działa już jako bezpłatne, strzeżone kąpielisko miejskie.

Z Królewieckiej skręcam w Główną i kieruję się na Most Marszowicki. Na tym odcinku warty uwagi jest staw Cegielnia wraz z otaczającym go terenem rekreacyjnym.

 

Typ ścieżki: od Pilczyckiej do ronda na Królewieckiej nadal wydzielone asfaltowe ścieżki rowerowe przy chodnikach, po obu stronach jezdni. Od ronda ścieżka tylko po prawej stronie jezdni, asfaltowa, wydzielona obok chodnika. Wzdłuż Głównej na zmianę wydzielona ścieżka z pasem pieszo-rowerowym. Od Stabłowickiej kawał porządnej, nowej ścieżki rowerowej aż do Mostu Marszowickiego.

 

Robię szybki przystanek na Moście Marszowickim i doczytuję, że budynek, który widać za mostem, to elektrownia wodna z 1912 roku. Całą jej historię można przeczytać  na stronie Taurona.

Dalej jadę ulicą Marszowicką, częściowo wzdłuż koryta rzeki Bystrzycy. Na trasie jest zupełnie pusto, mijam wiele poniemieckich zabudowań. Trochę czuję się jakbym była poza miastem, czas płynie tutaj jakby wolniej. Można nawet usłyszeć piejącego koguta 😉 .

Zatrzymuję się przy adresie Marszowicka 15 – na chorągiewce u góry można odczytać – prawdopodobnie – rok budowy, 1901, zaś nad drzwiami widnieje napis „Willa Basia”.

Ostatni odcinek Marszowickiej, którym jadę jest praktycznie niezabudowany, biegnie pomiędzy zadrzewieniami. Jadę powoli i odpoczywam.
Nawigacja kieruje mnie do Parku Leśnickiego, po którym kręcę się trochę rowerem. Park został zaprojektowany w XIX w., jednak po wojnie podupadł i dopiero pod koniec XX wieku przywrócono mu dawny wygląd. Jest tu m.in. labirynt grabowy, piękne stawy i kilka pomników przyrody – mnie udało się odnaleźć wielkiego, starego platana.
W południowej części parku stoi zabytkowy pałac, zwyczajowo nazywany Zamkiem w Leśnicy. Jego historia rozpoczyna się w 1132 roku – od tej pory był on wielokrotnie przebudowywany, przechodził także z rąk do rąk. W chwili obecnej w zamku mieści się Centrum Kultury „Zamek”, do którego warto wybrać się na organizowane tam wystawy i wydarzenia, np. na Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa czy też Noc Świętojańską. Niebawem odbędzie się tam Jarmark Jadwiżański – jak pisze organizator na swojej stronie: jarmark kupiecki, pokazy rzemieślnicze, warsztaty, tańce, walki rycerskie i wiele wiele innych, średniowiecznych atrakcji.
Więcej o historii zamku można przeczytać tutaj.

 

Zaraz za zamkiem robię przystanek na kawę, mój wybór pada na Black Point Cafe . Wiadomo, że ciężko ocenić miejsce po jednej wizycie, ale zamówione espresso z tonic’iem było naprawdę dobre, a porządny kawał sernika z gwiazdkami Milky Way (smak dzieciństwa! 😉 ) rozpływał się w ustach.

Typ ścieżki: od Mostu Marszowickiego przez około 200 metrów możliwość przejazdu tylko jezdnią – trzeba zachować szczególną ostrożność, ponieważ czeka nas lewoskręt na skrzyżowaniu. Dalej pas pieszo – rowerowy aż do samego parku Leśnickiego. W parku ścieżki gruntowe, bez wydzielenia dróg rowerowych. Na odcinku leśnickim brak ścieżki rowerowej, problemem jest też jazda jezdnią ze względu na duży ruch na trasie 94.

Leśnica – Złotniki – Żerniki

Po przerwie na kawę opuszczam Leśnicę i za Mostami Średzkimi skręcam w Wielkopolską, która od placu Ciesielskiego przechodzi w Małopolską. Jedzie się przyjemnie, droga jest w zasadzie pusta, znowu mijam ciekawe poniemieckie zabudowania, ale i piękne, nowe domy. Klimat całej ulicy jest podmiejski, można tutaj odpocząć od hałasu Leśnicy. Myślę, że kiedyś będę musiała wrócić na wycieczkę tylko po Złotnikach i zwiedzić te wszystkie boczne uliczki.
Jadę dalej, Małopolska przechodzi w Halicką, a ta w Żernicką. I tutaj małe zaskoczenie – wyjeżdżam całkowicie za zabudowania, po obu stronach drogi mam tylko pola kukurydzy i łąki.

W końcu dojeżdżam znów do cywilizacji – wita mnie stacja kolejowa Wrocław Żerniki. Przejeżdżam kawałek przez osiedle i znowu jestem trochę na uboczu, mijam jedynie Hotel  Dom Kosmonauty – zbudowany w kształcie stacji kosmicznej MIR z licznymi eksponatami związanymi z lotnictwem na jego terenie.

Typ ścieżki: odcinek Wielkopolska – Małopolska nie posiada ścieżki rowerowej, pozostaje tylko jazda poboczem jezdni. Jest tu jednak ograniczenie prędkości do 40km/h oraz liczne progi zwalniające, więc ruch nie jest duży. Od Żernickiej do Granicznej także musimy jechać poboczem jezdni, jednak tutaj ruch jest już trochę większy.

Żerniki – Fabryczna – Kuźniki – Pilczyce – Popowice

Dalej skręcam na ruchliwą Graniczną i za drugim rondem skręcam w Park Tysiąclecia – wybrana przeze mnie ścieżka wiedzie wzdłuż Ślęzy i można poczuć się tutaj jak na skraju gęstego lasu.

Z parku wyjeżdżam znów na Żernicką, odbijam w Kołobrzeską i przejeżdżam przez Kuźniki, zatrzymując się jedynie na chwilę przy stacji kolejowej Wrocław Kuźniki.

Z Kołobrzeskiej wyjeżdżam na skrzyżowanie  z Legnicką i znów wracam na Pilczyce – ulicą Górnickiego i dalej do domu.

Typ trasy: wzdłuż Granicznej jest wydzielona asfaltowa ścieżka rowerowa obok chodnika. W Parku Tysiąclecia jedziemy ścieżką gruntową, zaś ostatni odcinek przez Żernicką, Kołobrzeską i Górniczą nie ma wydzielonej ścieżki i trzeba jechać poboczem jezdni.

Link do trasy na endomondo:  https://www.endomondo.com/users/6866009/workouts/1176272373

Trasa ma długość około 30 kilometrów, ale spokojnie można zrealizować tylko jej fragmenty. Jest bardzo zróżnicowana pod względem otoczenia, ponieważ jedziemy zarówno bardzo ruchliwymi odcinkami, jak i takimi o małym zagęszczeniu zabudowy. Nie opisuję dokładnie każdego z osiedli, ale sygnalizuję Wam, że mamy we Wrocławiu wiele ciekawych miejsc, które warto odwiedzić, chociażby przejazdem. Sama na pewno będę chciała wrócić jeszcze w te miejsca po to, aby dokładniej je zjechać i oczywiście opisać Wam to tutaj  😉 

 

Podoba Ci się wpis? Podziel się nim!
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.