Meksyk – intensywny plan zwiedzania. 17 dni przygód.

Mamy listę wymarzonych miejsc do odwiedzenia i Meksyk od dawna zajmował na tej liście wysoką pozycję. Z wielu powodów, ale jeden jest kluczowy. Dlaczego Meksyk znajdował się na czele naszej listy marzeń? Z miłości. Miłości do latynoskich klimatów, radosnych ludzi, hiszpańskiego języka, meksykańskiej kuchni (ooo! guacamole!), tequilli i oczywistej potrzeby bycia w drodze. Z miłości do szaleństwa.

Nie dla nas wygody, dla nas przygody!

Spędzanie wakacji na hotelowej plaży w opcji all-inclusive i dostosowywanie się do narzuconego planu zwiedzania nie jest zgodne z naszą naturą, więc bez znaczenia, czy jedziemy za miasto, czy na drugi koniec świata – robimy to zawsze na własnych zasadach.

Podróżujemy często i widzieliśmy wiele pięknych miejsc, ale żadne z nich nie zapewniło nam takiego wachlarza przeżyć jak Meksyk. Były zachwyty, ale były też łzy i… strach. Nocowaliśmy zarówno w obskurnych pokojach, jak i w hotelach przypominających rajskie krajobrazy. Podróżowaliśmy na starych przyczepach i najbardziej luksusowym autokarem w kraju. Jedliśmy na ulicznych straganach i w najpopularniejszych restauracjach. Trafiliśmy w miejsca, w których traktowano nas jak gwiazdy i w takie, z których (dla naszego bezpieczeństwa) ewakuowała nas policja. Meksyk jest pełen skrajności!

Taniec i śpiew, czyli … życie!

Mojego męża zachwyciły ruiny piramid, kultura Majów i krokodyle, ja byłam zauroczona milionem odcieni błękitu oceanu, wodospadami, flamingami i żółwiami. I choć przyroda była z innej bajki, to przede wszystkim mieszkający tam ludzie zrobili na nas największe wrażenie. Pełni życia, radośni, roztańczeni i zawsze pomocni. W Meksyku w każdym miejscu czujesz się jak długo oczekiwany gość (no, może poza metro w stolicy i dzielnicą, do której turyści nie mają wstępu, ale to historia na inny post 😉 ).

A ta muzyka! Była wszędzie, dosłownie nas otaczała! Jeśli nie miejskie koncerty, to grajek z gitarą w autokarze. Jeśli nie uliczni muzycy, to podkręcone na full radio w busie. W Meksyku na każdym rogu widać i czuć, że życie jest kolorowe, życie jest piękne i życiem trzeba się cieszyć. To cieszenie się z życia to chyba jedyna rzecz, co do której Meksykańczycy nie stosują strategii mañana (odkładania na jutro). Kto by się martwił tym, że jest środek tygodnia i wszyscy idą jutro rano do pracy? Przecież każdy moment jest dobry na dyskotekę na parkingu przed marketem, prawda?

Nieważne, że nie masz ubrań, biegasz na boso i mieszkasz w czymś, co tylko przypomina dom! Życie samo w sobie jest wystarczającym powodem, aby się cieszyć, tańczyć, śpiewać, świętować i uśmiechać! Taka wycieczka przez meksykańskie wioski, z dala od tras turystycznych, to niesamowita lekcja pokory i przypomnienie, że życiowa radość może być odpowiedzią na wszystkie problemy tego świata.

Poza utartymi szlakami …

Można spędzić dwa tygodnie na jednej z plaż Majańskiej Riwiery i to też może być fajny czas, ale jeśli chcecie zobaczyć inny świat, taki z bajki, i odkryć prawdziwy Meksyk, to gorąco namawiam, aby ruszyć poza utarte szlaki i miejscówki polecane w kolorowych folderach biur podróży. Tam, gdzie nie płaci się w amerykańskich dolarach i gdzie nie mówi się po angielsku. W miejsca może mniej komfortowe i trudniej dostępne, ale takie, o których nigdy nie zapomnicie!

 

Zwiedzanie Meksyku – plan naszej podróży

Nasza podróż trwała 2,5 tygodnia, prawie każdą noc spędziliśmy w innym miejscu (lub w trasie). Przejechaliśmy 3500 km, 7 stanów, 2 strefy czasowe i klimatyczne.

Tak, wróciliśmy zmęczeni. Tak, było bardzo intensywnie. Tak, momentami brakowało nam sił. Ale nie pojechaliśmy tam wypoczywać, tylko DOŚWIADCZAĆ. Przez kilka niefortunnych zdarzeń nie udało nam się zrealizować wcześniej założonego planu w 100%, ale to, co udało nam się zobaczyć, przerosło nasze oczekiwania. Zachęcam do skorzystania z naszego pomysłu na Meksyk, jeśli szukacie inspiracji na nieprzeciętne wakacje w tym pięknym kraju.

 

Trasa Mexico City - Cancun

Dzień 1

Lot Londyn Heathrow –> Mexico City.
Nocleg: Mexico City

Dzień 2

Zwiedzanie Mexico CityGuadelupe.
Nocleg: Mexico City

Dzień 3

Wycieczka autobusem podmiejskim do Teotihuacan (wspinanie się na Piramidę Słońca i Piramidę Księżyca).
Nocleg: Mexico City

Dzień 4

Zwiedzanie Mexico City + po południu podróż autokarem do Oaxaca (piękna trasa).
Nocleg: Oaxaca

Dzień 5

Zwiedzanie Oaxaca + wycieczka do Hierve El Aqua (zastygnięte wodospady): autobusem podmiejskim do wioski Mitla, a potem na przyczepie trucka po krętych dróżkach nad przepaścią 🙂 .
Nocny przejazd autokarem do San Cristobal de la Casas

Dzień 6

Dojazd w godzinach rannych do San Cristobal de la Casas + wycieczka busem do Tuxtla Gutierrezrejs motorówką po rzece w Cañón del Sumidero.
Nocleg: San Cristobal de la Casas

Dzień 7

Zwiedzanie San Cristobal de la Casas + wycieczka mikrobusem do San Juan de Chamula (magiczne miejsce, największe skupisko Indian Tzeltalów, ciągle posługujących się językiem cywilizacji Majów).
Nocleg: Palenque

Dzień 8

Zwiedzanie dżungli i ruinPalenque + wycieczka na Wodospady Aqua de Azul (Podróż busikiem, a potem przesiadka znowu na przyczepę trucka. Podróż długa, ale warta każdej niewygody bo miejsce tak piękne, że nawet na pieszo bym tam wróciła).
Nocny przejazd autokarem do Tulum.

Dzień 9

Plażowanie i wycieczka rowerowa po okolicach Tulum.
Nocleg: Tulum

Dzień 10

Plażowanie i zwiedzanie ruin w Tulum + wieczorem podróż do Playa del Carmen.
Nocleg: Playa del Carmen

Dzień 11

Wycieczka busem do Akumal (pływanie z żółwiami w ich naturalnym środowisku!) + prom na Isla Mujeres.
Nocleg: Isla Mujeres

Dzień 12

Zwiedzanie Wyspy Kobiet- Isla Mujeres  + prom do Cancun.
Nocleg: Cancun

Dzień 13

Spacery po okolicach Chichen Itza, wieczór w wiosce Piste.
Nocleg: Piste

Dzień 14

Zwiedzanie ruin Chichen Itza + pływanie w studni kresowej Ik-Kil + wieczorna podróż autokarem do Meridy.
Nocleg: Merida

Dzień 15

Wycieczka do Celestun i rejs motorówką do rezerwatu flamingów + wieczorny festiwalMeridzie.
Nocleg: Merida

Dzień 16

Zwiedzanie Meridy + podróż autokarem do Cancun.
Nocleg: Cancun

Dzień 17

Spacer po Cancun.
Wieczorny lot Cancun –> Londyn Gatwick

Dzień 18

Przylot do Wielkiej Brytanii nad ranem.

Czy mieliśmy dość? Czy żałowaliśmy, że było tak intensywnie? Niech odpowiedzią na to pytanie będzie to, że po wylądowaniu w Londynie wsiedliśmy w pociąg i pojechaliśmy na śniadanie do naszej ulubionej…  meksykańskiej restauracji, a podczas śniadania ustalaliśmy listę miejsc do odwiedzenia podczas kolejnej wyprawy do Meksyku.

Podoba Ci się wpis? Podziel się nim!
error

4 Replies to “Meksyk – intensywny plan zwiedzania. 17 dni przygód.

  1. WOW! Niesamowita trasa, ja przejechałam podobną, ale podczas 4 wypraw. Nie zawsze all inclusive oznacza podporządkowanie się regułom, a 4 doby w Cancun może być jednym z najlepszych przeżyć w stylu „na bogato”. Za 3 doby płacimy, czwarta gratis i sami decydujemy jak spędzamy czas, a więc miliony rozrywek, wypad do Chichen Itza zwykłym autobusem, poznawanie okolic na własną rękę. Musze się rozejrzeć czy jest coś więcej na ten temat, pozdrawiam.

    1. Cześć Maria, dzięki za komentarz. Teraz jak sobie przypomnę jak intensywnie było też myślę „wow” 😉 Mam szkice kolejnych wpisów, z naszymi mniej i bardziej pozytywnymi przygodami z Meksyku, bo wiele tam przeżyliśmy. Dopiszę do listy postanowien noworocznych, aby je dokonczyć 😉 A zwiedziłaś cały kraj? Ja bym chciała jeszcze wrócić, aby przejechać zachód i północ, góry, Guadalajarę i zatokę kalifornijską – byłaś w tych miejscach? Pewnie masz rację co do all inclusive, wiadomo, że nie można wszystkiego wrzucać do jednego worka, choć mimo wszystko póki co uwielbiam być sobie na 100% sterem, żeglarzem i okrętem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.